Przejdź do głównej zawartości

Awaria aparatu.

Nic nie trwa wiecznie, 4 lata użytkowania bezwzględnego w skrajnie trudnych warunkach ( psy, wiatr, piach, błoto, wstrząsy, wilgoć itd) moje ukochane SONY uwieczniające poczynania psie wszelakie, odmówiło współpracy, a konkretnie listwa łącząca uchylny wyświetlacz z korpusem. W oczekiwaniu na naprawę mam okazję przez weekend pobawić się Canonem lustrzanką. Jak to człowiek przyzwyczaja się do rzeczy prostych i wygodnych. Brak uchylnego wyświetlacza równa się ból szyi, ciężar lustrzanki równa się zmęczenie ramion, a do tego miliony opcji, funkcji, zmian ustawień itd. To chyba zbyt skomplikowane dla mnie, a przynajmniej nie  do ogarnięcia w dwa dni.
Efekty tych moich mizernych prób fotografowania lustrzanką.









Jako, że upał był okrutny korzystając z gościnności pana Aresowego psiaki się intensywnie nawadniały.

















Dzisiejsze efekty działań: ja + aparat cudzy + dwa psy + zalew, później.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

jesienne powroty

Co to sie nadziało, że tyle czasu nie było okazji skrobnąć kilku słów. Znów jest Monika i psy, dwa czworołapy przy boku, i wszystko jest inaczej niż kiedyś. Choć oba układy mają swoje wady i zalety to w każdej konfiguracji tkwi specyficzny urok. Wspomnienia są i zawsze będą, ale trzeba iśc dalej. Obecnie obok Tolki dumnie kroczy Rego, wielki jak koń, szalony młody wariat.

Na emeryturze

Cóż może robic emerytka, grzebie w piasku :-)) Od zawsze to uwielbia, nauczyła kopać radośnie dołki kilku naszych podopiecznych

Czasami bardzo drogie to hobby.

Ano drogie i to bardzo bywa. Plagą życia codziennego niektórych owczarkarzy jest dysplazja. Niestety i tu podpisujemy listę obecności. O ile ruda królewna ma stawy jak z obrazka, tak drugie zwierzątko dotknięte jest ciężką postacią dysplazji łokciowej . Budowa owczarka: mocny przód, bardzo duży ciężar opierany non stop na przednich łapskach i to choróbsko, to jedno z najnieszczęśliwszych połączeń.   O chorobie można poczytać: TU   i TU A w praktyce ? A w praktyce niespełna 5-o miesięczny szczeniak zaczął utykać na przednią łapę. Wet pierwszego kontaktu po oględzinach stwierdził,że to pewnie bóle wzrostowe, moze lekko sie uderzył, oszczędzać czekać i tyle. Po ponad miesiącu, gdy nic nie było lepiej, do tego klapły uszyska owczarkowe, po mało przyjemnej rozmowie z panem weterynarzem dostaliśmy nazwisko fachowca do którego jak już tak bardzo chcemy możemy się udać. Teraz biję się z myślami, co byłoby gdybym pomyslała o tym wcześniej, m...