Przejdź do głównej zawartości
I aż strach pomysleć, że wszystko się zmieniło. Miało być tak spokojnie, godnie, miały płynąć lata, miała być jesień życia wbrew wszystkiemu. Ani pisać, ani mówić o tym nie jestem nadal w stanie. Minęło 5 mcy i 4 dni od dnia gdy opuściła nas Klara, by dopełnić tragedii sytuacji, mija właśnie 5 mcy i 14 dni, gdy Źaba postanowił być razem z nią. Mimo wielu prób, nie umiem zdobyć się na podsumowanie, ani pożegnanie. Może jeszcze trochę czasu trzeba. Jedno jest pewne, życie bez owczarka to nie życie, więc boryka się ze mną sunia ksywa Śmoluch. Co dzień wstaję i żyję tylko dlatego, że to nie jej wina, że ich nie ma już z nami.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

jesienne powroty

Co to sie nadziało, że tyle czasu nie było okazji skrobnąć kilku słów. Znów jest Monika i psy, dwa czworołapy przy boku, i wszystko jest inaczej niż kiedyś. Choć oba układy mają swoje wady i zalety to w każdej konfiguracji tkwi specyficzny urok. Wspomnienia są i zawsze będą, ale trzeba iśc dalej. Obecnie obok Tolki dumnie kroczy Rego, wielki jak koń, szalony młody wariat.

Na emeryturze

Cóż może robic emerytka, grzebie w piasku :-)) Od zawsze to uwielbia, nauczyła kopać radośnie dołki kilku naszych podopiecznych

Kończy się dobre

Coraz ciemniej, zimniej, mniej słońca. Dobrze, że zapas fotek z ostatnich słonecznych tygodni, szczególnie weeekendów jest. Ostatnio nawet Źabowski, chętniej tupta, niezmiennie swoim tempem i tego pewnie już nie zmienimy, ale tupta. Szczególnie sobota była w jego wykonaniu dzielna ! Tak kolorowo było na Roztoczu Łazikowaliśmi niewiele, ale ja sama dotleniłam się mocno, oczywiście na lekcjach z psami.  I już nasze ukochane ,,Zalewowo"  Źaba tradycjnie z miną tragicznie głodnego więc i nieszczęśliwego psa, są nawet tacy którzy się na to nabierają nadal :-). Klarisa nadal szczęśliwa :) Tu Źaba już zdenerwowany wkroczył zniecierpliwiony przedłużającą się sesją portretową Klarisy , był bardzo głodny :-)). I takie słoneczne drzewko