Przejdź do głównej zawartości

Wodowanie

Nie jest  łatwo psiakom w te upały. Znalezienie miejsca gdzie mogłyby popływać też nie takie proste. Bo jak już  się znajdzie, to zazwyczaj w upalne dni obłożone jest ludźmi, którzy niekoniecznie akceptują psy obok się w wodzie. Na szczęście późnym popołudniem nad wodą zastaliśmy tylko kilku spacerowiczów, i silną ekipę, którą omijałabym z daleka po zmroku na osiedlu, a tu okazali się ,,spoko". Im nie przeszkadzały psy, mi nie przeszkadzał ogrom bluźnierstw jakich używali do porozumienia się między sobą.









Wczoraj niestety plaża miała poważne oblężenie ludzkie, więc spławianie odbywało się na uboczu. 
I tam niestety dopadli nas ludzie, rodzina z dziećmi, która nie chciała nas przepędzić o dziwo, a po prostu popatrzeć na pływające psy. Oczywiście standardowe zapytania, a czy to rodzeństwo, a czy psa oddaje się na szkolenie etc.etc.I jak tu wytłumaczyć tak na szybko, że owczarek to styl życia ? I, że żeby psy czuły się swobodnie obok tych tłumów, nie interesowały się niczym poza zabawą z właścicielem, bywanie wszędzie z właścicielem musi być normą a nie czymś wybitnym ? 





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

jesienne powroty

Co to sie nadziało, że tyle czasu nie było okazji skrobnąć kilku słów. Znów jest Monika i psy, dwa czworołapy przy boku, i wszystko jest inaczej niż kiedyś. Choć oba układy mają swoje wady i zalety to w każdej konfiguracji tkwi specyficzny urok. Wspomnienia są i zawsze będą, ale trzeba iśc dalej. Obecnie obok Tolki dumnie kroczy Rego, wielki jak koń, szalony młody wariat.

Na emeryturze

Cóż może robic emerytka, grzebie w piasku :-)) Od zawsze to uwielbia, nauczyła kopać radośnie dołki kilku naszych podopiecznych

Czasami bardzo drogie to hobby.

Ano drogie i to bardzo bywa. Plagą życia codziennego niektórych owczarkarzy jest dysplazja. Niestety i tu podpisujemy listę obecności. O ile ruda królewna ma stawy jak z obrazka, tak drugie zwierzątko dotknięte jest ciężką postacią dysplazji łokciowej . Budowa owczarka: mocny przód, bardzo duży ciężar opierany non stop na przednich łapskach i to choróbsko, to jedno z najnieszczęśliwszych połączeń.   O chorobie można poczytać: TU   i TU A w praktyce ? A w praktyce niespełna 5-o miesięczny szczeniak zaczął utykać na przednią łapę. Wet pierwszego kontaktu po oględzinach stwierdził,że to pewnie bóle wzrostowe, moze lekko sie uderzył, oszczędzać czekać i tyle. Po ponad miesiącu, gdy nic nie było lepiej, do tego klapły uszyska owczarkowe, po mało przyjemnej rozmowie z panem weterynarzem dostaliśmy nazwisko fachowca do którego jak już tak bardzo chcemy możemy się udać. Teraz biję się z myślami, co byłoby gdybym pomyslała o tym wcześniej, m...